2009-06-16 08:26:55

Jestem w ciąży. Dokonało się. Próbuję w to uwierzyć, dopuścić do siebie, zrozumieć. Jestem oszołomiona. Tak się dzieje, kiedy ciąża nam się w pewnym sensie „przydarza". Dodam, że jestem sama, z tym, ze sobą, z nim, onym, moim dzieckiem, bo ono przecież jest, tam w środku, we mnie. Więc już nie jestem sama, na to wygląda.
Pierwsze objawy ciąży przyszły albo przypłynęły do mnie niespodziewanie, delikatnie i niepostrzeżenie. Ale potem, jak już się zaczęło, było gorzej. Gwałtownie. Od tego się zaczyna, bóle, mdłości. Chce się spać, o każdej porze i w każdej chwili, wszystko jedno gdzie. No i to uczucie pełnego pęcherza, cały czas. Biegasz do toalety, a jak z niej wychodzisz, znowu chce ci się siku, i nie wiadomo czy wrócić czy poczekać. Takie są
pierwsze objawy ciąży. I jeszcze jedno, wyostrzone zmysły, szczególnie węch. Czujesz z najmniejszymi...